2007-07-01

 
Tak rzadko postuję... Często mnie nachodzi po imprezach na refleksje, a potem muszę undo, bo w końcu blog nie jest miejscem na zwierzenia... - jednak dziś się wyrwałem w trakcie i chyba nie będzie źle.

Pomysły - pieprzone pomysły... Zawsze kiedy się zabieram za naukę, zaraz uciekam myślami hen, bo coś wpada do głowy... i potem kolejna rzecz - i muszę to przynajmniej zapisać, narysować - przynajmniej przemyśleć. To jest silniejsze ode mnie. Kiedyś zapisywałem pomysły w komputerze.. z czasem założyłem segregatory... miałem też zeszyty i pudło na kartki... Do tej pory nie mam stałego miejsca. Zwykle o nich zapominam. Czasem wracam i okazuje się, że niektóre były do bani, albo w miedzy czasie odkrywam, że już ktoś to zrobił... Prawie nigdy nic nie realizuje. I to mnie dobija najbardziej.. dlatego od jakiegoś czasu nic nie zapisuje, bo im dłużej coś leży na biurku tym gorzej się czuje, że się tym nie zająłem i samopoczucie spada. A tak - pamięć jest krótka i może jak wpadnę na coś po raz drugi to przynajmniej kolejny raz będę miał tę chwilową radochę z "odkrycia".
Zawsze lubiłem coś wymyślać - w końcu jestem parszywym leniem ;) i taka moja rola w społeczeństwie. [zastanawialiście się nad tym? Gdyby nie lenistwo, ciągle byśmy siedzieli w jaskiniach...] Wiem też, że kiedy coś w końcu realizuje to jest największa przyjemność na świecie. Niestety najtrudniej zacząć - zwykle kosztem czegoś innego - chociażby nauki. Moja sytuacja na studiach jest fatalna. I muszę się zmuszać. Dobija mnie to. Nie chodzi o to, że nie lubię się uczyć tego co powinienem. Nawet ten egzamin którego nie mogę zdać od roku - to jest naprawdę ciekawe! Tylko, że wszystko co nas otacza się ze sobą tak ładnie łączy: matematyka, sztuka, biologia, filozofia, ludzie i ich mózgi... o fizyce nie wspominając... Trudno to od siebie odrywać, a studia to robią. Wiem... zwalam na nie wiadomo co, a to moja wina. Carmack tak ładnie powiedział, że skupienie się polega na zadecydowaniu z czego rezygnujesz. Bardzo możliwe, że odnosił się do programowania, ale myślę, że to jest bardzo ogólne. Tego mi teraz brakuje. A może za bardzo skupiłem się na sobie? Zawsze mam nadzieję, że nie...

Komentarze: Post a Comment

<< Strona główna

Starsze posty dostępne w archiwum

This page is powered by Blogger. Isn't yours?